Tadek

Narciarz i kitesurfer. Doświadczony instruktor kitesurfingu, IKO level 2

Prędzej czy później, każdej osobie aktywnie uprawiającej kitesurfing zdarzy się sytuacja, w której siła wiatru wzrośnie na tyle, że kontrola latawca będzie stanowić problem. Dla mniej doświadczonych osób będzie to niekomfortowa sytuacja, stwarzająca – niebezpodstawnie – poczucie zagrożenia.

Na podstawowym kursie IKO (International Kiteboarding Organization) uczy się, że standardową, bezpieczną, „postojową” pozycją jest trzymanie latawca w zenicie. Zatem w sytuacji zagrożenia naturalnym odruchem kitesurfera robiącego pierwsze samodzielne halsy, jest podniesienie latawca do godziny 12  i zatrzymanie się. Nie jest to dobry pomysł w przypadku, gdy jesteśmy na wodzie i moc nieoczekiwanie wzrośnie, wychodząc poza strefę bezpiecznej kontroli latawca. Latawiec z nadmiarem mocy będzie ciągnął w górę utrudniając, bądź uniemożliwiając sterowanie. W efekcie może skończyć się to sytuacją, w której kitesurfer będzie ciągnięty po wodzie bez jakiejkolwiek kontroli nad latawcem i kierunkiem poruszania się. Jak więc w takim przypadku się zachować?

Omówienie manewru:

Kontynuując płynięcie na halsie (zatrzymanie się może doprowadzić do utraty kontroli)  powoli kierujemy deskę pod wiatr tak, aby jak najbardziej zwolnić, ale nie zatrzymać się. Gdy znajdziemy się na kursie ostro pod wiatr (powinniśmy wyraźnie zwolnić), bardzo powoli i na odpuszczonym barze kierujemy latawiec w dół, jak najbliżej wody. Dzięki temu siła ciągu latawca będzie skierowana przeciwnie do siły oporu deski, co pozwoli „zaprzeć się” i w możliwie dużym stopniu wykorzystać powierzchnię deski oraz siłę nóg do kontroli mocy latawca.  Płynąc, utrzymamy minimum zdolności do kierowania deską. Należy uważać, aby ucho latawca nie dotykało wody – w tak ekstremalnych warunkach latawiec leżący końcówką na wodzie bardzo łatwo może się przewrócić. Możemy bar trzymać górną ręką – w takim ustawieniu nie powinno być problemów ze sterowaniem – zaś dolną trzymać na „zrywce”, aby w razie problemów natychmiast użyć systemu bezpieczeństwa.

Zalety manewru:

– Latawiec jest nisko nad wodą, gdzie zazwyczaj wiatr będzie nieco słabszy.

– Latawiec znajduje się na krawędzi okna wiatrowego, gdzie siła oddziaływania wiatru jest najmniejsza.

– Nisko prowadzony latawiec będzie możliwy do złapania przez osobę pomagającą wylądować.

– Możliwie duża powierzchnia deski jest wykorzystywana do przeciwstawienia się sile wiatru, utrzymywana jest kontrola prędkości i kierunku.

– Jest to, w pewnym sensie, kitesurfingowy odpowiednik żeglarskiego stawiania jachtu w dryfie.

Zagrożenia związane z manewrem:

Głównym niebezpieczeństwem powyższej pozycji jest możliwość gwałtownego zwolnienia oporu w desce, co może zakończyć się niekontrolowanym i niebezpiecznym lotem. Jeśli latawiec ciągnie zbyt mocno, tak że trudno jest utrzymać krawędź, należy łagodnie skierować deskę lekko z wiatrem. Wzrośnie wtedy prędkość, ale wciąż powinno się zachować pełną kontrolę.

Drugim zagrożeniem jest fakt, że prowadząc nisko latawiec wzrasta niebezpieczeństwo, że inna osoba wpłynie, a raczej wpadnie, w linki bądź latawiec.

Uwagi:

– Wszystkie ruchy latawcem należy wykonywać bardzo powoli i na całkowicie odpuszczonym barze i zaciągniętym depowerem. Powolne sterowanie latawca jest bardzo ważne, ponieważ każdy gwałtowny ruch wygeneruje dodatkową siłę.

– Podczas manewru, jak w każdej sytuacji ekstremalnej, należy co chwila sprawdzać, czy bez problemu można użyć systemu bezpieczeństwa, tak zwanej zrywki. Warto też „wizualizować” sobie proces wypięcia się – w sytuacji stresu i zagrożenia łatwo zapomnieć i nie wypiąć się w momencie, gdy będzie taka konieczność

– Bezwzględnie nie wolno trzymać ręki na lince centralnej (lince depowera), obie ręce trzymane są luźno na barze, bądź – jeśli jest bardzo groźnie – jedna ręka na elemencie zwalniającym zrywkę.

– Latawiec kierujemy nisko nad wodę dopiero, gdy płyniemy ostro, deska skierowana jest mocno pod wiatr. Umieszczenie latawca w niskiej pozycji (nad wodą) gdy płyniemy półwiatrem bądź kursem zbliżonym do półwiatru, w warunkach nadmiaru mocy, może spowodować nabranie trudnej do kontroli prędkości. W takim przypadku staramy się powoli, płynnie wyostrzyć (skierować deskę bardziej pod wiatr).

Co dalej:

Dalsza strategia działania zależy od okoliczności. Jeśli wzrost wiatru siły jest chwilowy, dzięki tej technice względnie bezpiecznie można przeczekać najmocniejsze szkwały (możliwie daleko od lądu i innych przeszkód). Jeśli niezbędny jest powrót, w ten sposób można bezpiecznie dopłynąć do brzegu, gdzie ktoś przechwyci latawiec, najlepiej jeszcze w wodzie (uwaga, przy brzegu wiatr może okazać się mocniejszy oraz pojawią się zawirowania). Jeśli konieczne będzie użycie zrywki, dzięki tej technice można to zrobić spokojnie i bez paniki, upewniwszy się że wszystkie elementy systemu zadziałają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*