Tadek

Narciarz i kitesurfer. Doświadczony instruktor kitesurfingu, IKO level 2

Brazylia przez wiele osób uważana jest za absolutnie najlepsze miejsce na świecie na kitesurfing. Pewny wiatr, ogromne piaszczyste plaże, słońce, ciepły ocean i przyjaźni ludzie tworzą niezapomnianą atmosferę oraz perfekcyjne warunki na kitesurfing.

W cyklu artykułów prezentujących kitesurfing w Brazylii spróbuję podzielić się z Wami doświadczeniami nabytymi podczas kilku pobytów w tym niesamowitym kraju. Mogą się one szczególnie przydać osobom planującym samodzielny wyjazd, bez pomocy specjalistycznych biur podróży czy też zorganizowanych wyjazdów.

Brazylia: łodzie rybaków na plaży w Guajiru.
Brazylia: łodzie rybaków na plaży w Guajiru.

Pierwsza część cyklu poświęcona będzie przygotowaniom do podróży, w drugiej części opiszę, czego możemy się spodziewać na miejscu, pozostałe części poświęcę bardziej szczegółowym opisom konkretnych spotów.

Brazylia część 1 – przygotowania do wyjazdu i podróż

Kiedy jechać:

Pełny sezon na kitesurfing w Brazylii trwa od sierpnia do lutego. Na spotach położonych w części północnej (Macapa, Barra Grande, Jericoacoara) sezon zaczyna i kończy się wcześniej (sierpień-grudzień). W części południowej (Galinhos, Sao Miguel de Gostoso) zaczyna się w październiku i może trwać aż do początków marca. Najlepszy czas na kitesurfing w Brazylii  to okres pomiędzy połową października a połową grudnia. W tym okresie wiatr jest najpewniejszy, unikamy też tłumów na plażach i w miasteczkach związanych z imprezami – pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym rokiem na niektórych plażach trwają nieustające imprezy.

Warto zaplanować wyjazd przynajmniej we dwójkę, bądź większą grupą. Po pierwsze, samotna podróż znacznie podniesie koszty. Transfer z lotniska to dość wysoka kwota (200 – 400 reali w jedną stronę) i będzie kosztował tyle samo, niezależnie od liczby osób. Podobnie pokój dwuosobowy będzie miał tą samą, bądź niewiele niższą cenę tylko przy jednej osobie. W wielu miejscach, aby dojechać na spot konieczne będzie transport – wynajęcie „buggisa” bądź pick-upa z kierowcą dla jednej osoby będzie dość kosztowne.

Po drugie, nie wszędzie znajdują się bazy kitesurfingowe – pływa się po prostu z plaży. Samotne pływanie po oceanie nie należy do bezpiecznych – w razie awarii sprzętu, bądź innych problemów możemy nie być w stanie samodzielnie dopłynąć do brzegu.

Często do miejsc, gdzie uprawiamy Kitesurfing trzeba dojechać po plaży. Doskonały do tego jest "buggies". Lokalni mieszkańcy częściej korzystają z motocykli
Często do miejsc, gdzie uprawiamy kitesurfing ,trzeba dojechać po plaży. Doskonałe do tego są „buggies”. Lokalni mieszkańcy częściej korzystają z motocykli
Formalności i przygotowania:

Polacy na wyjazd turystyczny do Brazylii nie potrzebują wiz, wystarczy paszport ważny przez 6 miesięcy od daty wjazdu. Na pokładzie samolotu, bądź na granicy dostaniemy kartę kontroli granicznej. Musimy ją wypełnić, podać przy kontroli granicznej oraz zwrócić wyjeżdżając z kraju (ważne aby jej nie zgubić). Jadąc do Brazylii na kitesurfing nie potrzebujemy specjalistycznych szczepień ani lekarstw. Szczegółowe informacje dotyczące formalności i ogólnych wskazówek przy podróży do Brazylii znajdziemy na stronie MSZ: https://polakzagranica.msz.gov.pl/Federacyjna,Republika,Brazylii,BRA.html

Walutą obowiązującą w Brazylii jest real brazylijski (BRL), którego wartość potrafi się wahać pomiędzy 1,1 a 1,5 PLN (nota bene, kurs istotnie wpływa na koszt wyjazdu). W okresie jesiennym duże kantory mają zazwyczaj zapas reali. Nie jest to jednak waluta popularna, więc warto wcześniej zadbać o jej zakup (kiedyś  zbierałem planowaną kwotę 3000 reali przez ponad tydzień, w  trzech różnych kantorach). Jeśli lecimy z dłuższym przystankiem w  Lizbonie, możemy tam kupić reale. Z mojego doświadczenia zakup euro w Polsce i reali w Lizbonie jest w sumie nieco droższy niż kupno reali w kraju. Na miejscu możliwości wymiany, bądź wypłaty waluty z bankomatu są ograniczone. Z niektórymi właścicielami pensjonatów lub baz kitesurfingowych można rozliczać się w euro albo dolarach amerykańskich.

W miejscowościach turystycznych, zazwyczaj bez problemu i raczej bezpiecznie, możemy w wielu miejscach płacić kartami kredytowymi. Co więcej, kurs rozliczenia reala przez bank może być wyraźnie korzystniejszy, niż jego cena w kantorze. Nie dotyczy to wypłat z bankomatów, które są rzadko spotykane poza dużymi miastami, a korzystanie z nich nie jest bezpieczne.

Przed wyjazdem warto kupić dobre ubezpieczenie, które w razie wypadku pokryje korzystanie z prywatnej służby zdrowia i transport medyczny do Polski.

Do prowadzenia samochodu oczywiście niezbędne będzie międzynarodowe prawo jazdy. Aby prowadzić motocykl zgodnie z prawem, należy posiadać brazylijskie prawo jazdy.

Jesienno-zimowe miesiące w Europie to w północnej Brazylii lato. W dzień jest gorąco (30+ stopni) a w nocy dosyć ciepło (około 25 stopni). Nie ma potrzeby zabierania ze sobą ciepłych rzeczy (za wyjątkiem ewentualnej przesiadki w Lizbonie, gdzie może być chłodno i deszczowo). Krótkie spodnie, koszulka, klapki lub sandały zapewnią nam wystarczający komfort. Można też zabrać lekką pelerynę od deszczu – rzadko, ale zdarzają się krótkie, ale bardzo intensywne ulewy. Do pływania pianka, ani inne ocieplacze nie są konieczne. Warto mieć chroniącą przed słońcem lycrę, okulary przeciwsłoneczne, jak również mocno chroniący krem przeciwsłoneczny (przynajmniej 50-tkę).

 

Podróż

Głównym lotniskiem docelowym na kitesurfing w Brazylii jest stolica stanu Ceara, Fortaleza. Z Fortalezy dostaniemy się na  najpopularniejsze spoty Brazylii takie jak Cumbuco, Paracuru, Guajiru, Barra Grande i oczywiście Jericoacoara. Nieco mniej popularnym celem jest położone bardziej na południe, w prowincji Rio Grande do Norte, miasto Natal. Od 2014 r. działa tam nowy, międzynarodowy port lotniczy. Z Natal dostaniemy się do mniej popularnych wśród polskich kitesurferów miejscowości: Sao Miguel de Gostoso oraz Galinhos.

Najpopularniejsze linie lotnicze na podróż na północ Brazylii to TAP Portugal (https://www.flytap.com/en-pl/) oraz Condor Airlines (https://www.condor.com/pl/index.jsp). Koszt przelotu jednymi i drugimi liniami to około 1000 EUR, oczywiście pod warunkiem, że podchodzimy do dat podróży z elastycznością oraz odpowiednio wcześniej rezerwujemy bilety. W przypadku TAPu dochodzą do tego koszty noclegu i pobytu w Lizbonie.

TAP to narodowy przewoźnik portugalski, który oferuje połączenia przez Lizbonę. Standardowa podróż to wylot z Warszawy po południu (ok 4 godziny lotu), nocleg w Lizbonie z której wylatujemy następnego dnia do Lotniska docelowego (ok 8 godzin lotu). Dwudniowa podróż, w mojej opinii, to wygodniejsze rozwiązanie, niż kilkunastogodzinny lot z kilkoma przesiadkami. Po przylocie czeka nas jeszcze kilkugodzinny, męczący transfer samochodem do miejsca docelowego. Powrót to nocny lot do Lizbony i wylot do Warszawy następnego dnia rano. W tym wariancie podróży, kolacja w Mercado Da Ribeira lub wieczorna zabawa w jednym z barów Bairro Alto pomoże osłabić wstrząs pomiędzy gorącym klimatem Brazylii, a deszczową i zimną pogodą w kraju.

Lecąc na kitesurfing w Brazylii liniami TAP warto poświęcić dzień na zwiedzanie Lizbony
Lecąc na kitesurfing w Brazylii liniami TAP warto poświęcić dzień na zwiedzanie Lizbony

 

Możemy zjeść portugalska kolację w hali targowej Mercado da Ribeira
Możemy zjeść portugalska kolację w hali targowej Mercado da Ribeira…

 

...i spędzić wesoły wieczór w jednym z barów na Bairo Alto
…i spędzić wesoły wieczór w jednym z barów na Bairo Alto
Kilka pomocnych uwag przy podróżowaniu liniami TAP:

Jeszcze w zeszłym roku standardowo na lot do Brazylii przysługiwała możliwość zabrania dwóch sztuk bagażu rejestrowego o wadze do 32 kg. Obecnie – według informacji na stronie przewoźnika – najtańsza taryfa pozwala na zabranie tylko jednej sztuki. Odnośnie wagi też jest „haczyk”. Na loty do Brazylii limit 1 sztuki bagażu wynosi 32 kg, ale jeśli czas pomiędzy wylotami z Warszawy i z Lizbony (odpowiednio lotniska brazylijskiego i Lizbony)  wynosi ponad 24 godziny (dość często tak jest w przypadku najtańszych biletów), oba loty zostaną potraktowane osobno. W związku z tym nie będzie możliwa odprawa bagażu do lotniska docelowego – będzie trzeba odebrać i ponownie nadać bagaż w Lizbonie (można skorzystać z przechowalni bagażu na lotnisku). Wtedy na europejską część lotu (czyli w praktyce na całą podróż, jeśli chcemy uniknąć kosztów za nadbagaż) przysługuje europejski limit wagi – 23 kg.

Koszt przewozu sprzętu sportowego (ponadwymiarowy quiver z deską) to obecnie 100 EUR w jedną stronę. Wylatując z Polski są pewne szanse, aby przekonać osobę odprawiającą, żeby potraktowała quiver, jeśli mieści się on w dozwolonej liczbie sztuk i wadze, jako zwykły bagaż rejestrowy. W drodze powrotnej za ponadwymiarową torbę zapłacimy na pewno. Co więcej, pomimo iż cena podawana jest w EUR, płatności możemy dokonać wyłącznie w lokalnej walucie. Najbezpieczniej gotówką, przyjmowane są też karty płatnicze, ale tu nie ma gwarancji, że płatność się powiedzie. Wtedy możemy usłyszeć, że owszem, możemy wsiąść do samolotu, ale nieopłacony bagaż nie zostanie zabrany. Nie ma możliwości dokonania opłaty w euro. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zadeklarowanie i opłacenie bagażu sportowego przed wylotem.

Generalnie po stronie brazylijskiej trzeba być przygotowanym na dość rygorystyczne podejście do spraw formalnych. Na przykład, przy odprawie w Natal pół kilo nadwagi bagażu podręcznego było skwitowane komentarzem, że to w drodze wyjątku – ponad kilogram zapewne już by nie przeszedł.

Kilka lat temu TAP oficjalnie oferował nocleg w Lizbonie w cenie biletu. Obecnie nie ma już informacji odnośnie noclegu, ale być może wciąż jest możliwość, że przynajmniej noc w jedną stronę spędzimy na koszt przewoźnika. Zeszłej jesieni dostałem informację z polskiego biura TAP, że jest taka możliwość gdy „nie ma możliwości wcześniejszego lotu” – warunek, który zapewne byłby spełniony w drodze do Natal (niestety, ja potrzebowałem nocleg w drodze powrotnej). Jeśli nie mamy opłaconego noclegu, można po przylocie do Lizbony zapytać o dostępność tego rozwiązania w biurze linii TAP na lotnisku.

Podróżując liniami Condor unikamy noclegów pomiędzy lotami, czeka nas za to długa jednorazowa podróż i kilka przesiadek. Condor oferuje bezpośrednie loty do Fortalezy z Frankfurtu nad Menem, ale atrakcyjna cenowo opcja może wymagać przesiadki na jednym z dużych lotnisk w Brazylii (Recife, Sao Paulo) i lotu docelowego lokalnymi liniami. Jest to zazwyczaj nieco tańsze rozwiązanie niż lot TAPem. Koszt lotu jest podobny, ale dodatkowe opłaty będą niższe. Szczególnie, jeśli zabieramy quiver z deską – tak przynajmniej wynika z informacji na stronie przewoźnika.

Po przylocie czeka nas jeszcze transfer do miejscowości docelowej – kilka godzin jazdy samochodem. Najwygodniej zlecić rezerwację transferu pensjonatowi, w którym mamy zarezerwowany nocleg. W takim przypadku nie zawsze będziemy mogli się rozliczyć wraz z noclegiem – pomimo rezerwacji przez pensjonat będziemy rozliczać się z kierowcą, bądź agencją przewozową. Zazwyczaj koszt transferu podawany jest tylko w jedną stronę, nawet jeśli rozliczamy się jednorazowo za podróż w obie strony dopiero w drodze powrotnej (zwyczajowo tak rozliczany jest transfer). W przypadku rozliczeń z kierowcą warto mieć dokładnie odliczoną kwotę w gotówce, jeśli nie chcemy zostawiać dodatkowego „napiwku”. Nie zapomnijmy o uprzedzeniu o liczbie osób i dużym bagażu, aby zarezerwować odpowiednio duży samochód.

O tym co nas czeka na miejscu można przeczytać w drugiej części cyklu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*